Newsletter
Szukaj
PL EN
Łaźnia
Idea Ludzie Organizator Partnerzy
Teksty

Awangarda technologiczna i estetyka transhumanizmu | Ada Florentyna Pawlak

Teksty | 28-12-2017
Ars Electronica 2017, stoisko prezentujące interfejsy BCI, fot. Christopher Wirkus
Przyspieszenie rozwoju biotechnologicznego i prace nad sztuczną inteligencją stają się fenomenem w historii zachodniej cywilizacji. Po raz pierwszy w dziejach człowiek rozciąga swoje panowanie nie na świat zewnętrzny, lecz na samego siebie – swoje ciało i umysł. Poprzez stulecia homo sapiens używał narzędzi – regulował rzeki, udomawiał i krzyżował zwierzęta, budował coraz bardziej wyrafinowane schronienia. Nie miał jednak wpływu na budowę swojego ciała, procesy kognitywne, starzenie i śmiertelność. Obecnie ludzka cielesność i możliwości poznawcze (wzmocnienia percepcyjne i zmysłowe) są nieustannie poszerzane (human enhancement) dzięki konwergentnym technologiom NBIC (Nanotechnology, Biotechnology, Information technology, Cognitive science), rozwojowi sztucznej inteligencji (Artificial Intelligence), rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości (Augmented/Virtual Reality), których rozwój wspiera ruch transhumanistyczny – nurt myślowy, w obrębie którego formułowane są hipotezy dotyczące dalszych losów gatunku ludzkiego i nadchodzących przemian społecznych mających nadejść dzięki osiągnięciom nauki. Transhumanistyczne „rozszerzenia”, zwiększające ludzkie możliwości, zakładają nie tylko absorbcję technosfery do ludzkiego ciała, lecz również interfejsy mózg-maszyna (Brain-Computer Interfaces) i interfejsy mózg-mózg (Brain–Brain Interfaces) umożliwiające funkcjonowanie kolektywnej świadomości (BrainNet). Joel Garreau uważa, że przyszło nam żyć w zdumiewających czasach, kiedy to najnowsze zdobycze nauki i techniki pozwalają lepiej rozpoznać naturę człowieka[1].
Uczestnictwo w cyberkulturze wymusza na człowieku ciągłe zmiany tożsamości, a nowe technologie, takie jak genetyka, nanotechnologia i bioinżynieria, przełamują dotychczasowe ograniczenia ciała, dokonując jego rozszerzenia i przedłużenia. Poznanie nie jest już procesem ucieleśnionym, lecz zostało rozproszone w sieciach interakcji człowiek-technologia. Procesy percepcyjne, pamięć, rozumowanie i wnioskowanie nie przebiegają już w pojedynczym mózgu, lecz są dystrybuowane między sieci ludzkie i pozaludzkie, technologiczne.  Coraz większej liczbie urządzeń zostaje powierzona również kontrola nad środowiskiem i nawigacja, co sprzyja rozwojowi technohedonii czerpanej z wyręczania nas przez maszyny w niezbędnych działaniach[2]. W tym technokrajobrazie do głosu dochodzi filozofia transhumanistyczna, określana również mianem ideologii, światopoglądu czy teorii społeczno-naukowej, która widzi człowieka jako plastyczny organizm, któremu rozwój naukowo-techniczny umożliwił po raz pierwszy w historii wejście w etap autoewolucji.
Rzeczywistość 1.0, nieposzerzony świat realny, traci dla stechnicyzowanych ludzi atrakcyjność przez znacznie mniejsze możliwości stymulacji zmysłów niż oferta światów wirtualnych. Rodzi to obojętność na dane zmysłowe płynące z nieposzerzonej Rzeczywistości 1.0 (RR – Real Reality). Skutkiem tego realne interakcje stają się mniej atrakcyjne niż te wykreowane w VR, gdzie ciało jest odseparowane od otoczenia, a zarazem podłączone do technologii i kalkulacyjnych baz danych. W proces ekspansji laboratoriów naukowych, gdzie projektuje się nowe sposoby posługiwania stechnicyzowanym ciałem, wpisują się artystyczne działania artystycznej awangardy biotechnologicznej, której możliwości twórcze zostają w technokulturze znacznie rozszerzone. Sprzęgnięta z procesami badawczymi, nauką i technologią nowa sztuka (robotic art, bioart, cybernetic art), przynależąc do formacji dyskursywnej transhumanizmu, redefiniuje praktyki artystyczne, wpisując się w zjawisko laboratoryzacji świata. Jednocześnie wielu filozofów – między innymi Jacquess Derrida – wskazuje, że odkrycia naukowe zrobiły miejsce dla nowej wersji człowieka: „Wszelkie doświadczenie otwarte na przyszłość jest przygotowane lub przygotowuje się na powitanie monstrualnego przybysza”[3]. Peter Sloterdijk dodaje, że dziś naczelnym zadaniem humanizmu jest „zdefiniowanie człowieka w obliczu jego biologicznej otwartości i moralnej ambiwalencji”[4].
 

Ars sine scientia nihil est

 
Terminem „transhumanizm” jako pierwszy posłużył się biolog Julian Huxley (brat Aldousa Huxleya) w książce Religion Without Revelation (Religia bez objawienia) z 1927 roku, w której sugerował, że ludzkość może dzięki nauce przezwyciężyć swoje ograniczenia gatunkowe i – przekraczając bariery cielesności – wyrwać się z okowów kondycji ludzkiej. Zapowiedzi transhumanizmu pojawiły się też w latach 70. XX wieku w tekstach profesora Fereidouna M. Esfandiary’ego (robotyczny pseudonim FM-2030), który pisał o transludziach (transhumans) jako kolejnym ogniwie łańcucha ewolucji. Ruch ma swoje korzenie w ideologii nadbudowanej nad projektem cybernetyki i sztucznej inteligencji rozwijanym w czasie zimnej wojny. Wówczas to rodziła się koncepcja wytwarzania inteligentnych maszyn do walki z wrogiem (miały dbać o bezpieczeństwo i wykonywać za człowieka trudne bądź żmudne zadania), a z czasem dołączono do niej futurystyczny postulat przekształcenia człowieka w maszynę.
Według Michaela Anissimova transhumanizm to przejęcie kontroli nad własną ewolucją oraz nad zwiększeniem różnorodności cywilizacyjnej, to zdolność do powołania nowych bytów, takich jak cybernetyczne osoby, genetycznie modyfikowany inteligentny gatunek czy sztuczna inteligencja[5]. W książce Nadchodzi Osobliwość Raymond Kurzweil nazywa czas czekających ludzkość zmian technologicznych „epoką Osobliwości” (Singularity). Tempo techno-zmian będzie tak szybkie, a ich wpływy na tyle głęboki, że życie zmieni się w sposób nieodwracalny[6]. Kurzweil to jeden z aktywniejszych propagatorów transhumanizmu (w skrócie h+ – „h” od humanity, czyli człowieczeństwa). Jego zdaniem możliwość samodzielnego kierowania dalszym biegiem rozwoju ewolucyjnego umożliwi eliminację wad człowieka, takich jak podatność na choroby i śmiertelność, ograniczenia zmysłowe czy intelektualne i pozwoli zwiększyć zdolności umysłu, udoskonalić poziom emocjonalny.
Rozwój ten nie ma charakteru finistycznego i przebiegać będzie w sposób nieskończony, a przemiany transhumanistyczne – niczym perpetuum mobile – raz wprawione w ruch, nigdy się nie zatrzymają[7]. Transhumanistyczne koncepcje zakładają doskonalenie się człowieka na drodze autoewolucji biotechnologicznej oraz wytworzenie nowego doskonalszego społeczeństwa. Teoretycznym fundamentem jest tu koncepcja ekstropii Maksa More’a, opierająca się na zasadach nieustającego postępu. More mianem ekstropii określa „rozszerzenie inteligencji żyjącego lub zorganizowanego systemu, funkcjonalnego ładu, witalności, zdolności, a także nacisk na ulepszenie”[8].
 
W koncepcjach transhumanistycznych człowiek jest zarazem kreatorem dziejów, jak i narzędziem podlegającym obiektywnym zasadom rozwoju dziejowego. W Liście do Matki Natury More formułuje siedem poprawek, które powinny zostać zrealizowane, by człowiek przekształcił się w postczłowieka. Wskazuje, że homo sapiens powinien zyskać możliwość samokształtowania, by zredukować błędy natury i móc kroczyć drogą, którą sam uzna za właściwą[9]. Transhumaniści powołują się na takich myślicieli jak Francis Bacon, Isaac Newton, Thomas Hobbes, John Locke, Marquis de Condorcet czy Immanuel Kant. Inspirują się też koncepcją Fryderyka Nietzschego – ideałem człowieka wzmocnionego, nadczłowieka – która okazuje się być paralelna do koncepcji postczłowieka w transhumanizmie.
Nadczłowiek ma być wyposażony w doskonałe ciało, ma wyróżniać się nadzwyczajnymi zdolnościami umysłowymi, obszerną pamięcią, wyjątkową mądrością, witalnością, energią, żywotnością, doświadczeniem i zdolnością do poprawy i wzrostu. Istotna jest również estetyzacja egzystencji Nadczłowieka. Antycypuje on wartości ekstropianizmu, czyli ciągłą poprawę kondycji ludzkiej poprzez postęp w nauce i technologii i – w tym samym czasie – sprzeciw wobec tendencji zastojowych i asekuracyjnych. Idąc tym tropem, Max More wymienia odkryte dzięki nauce i krytycznemu myśleniu wartości ekstropiczne to: Ciągły postęp (Perpetual Progress), Samo-transformacja (Self-Transformation), Praktyczny optymizm (Practical Optimism), Inteligentna technologia (Intelligent Technology), Otwarte społeczeństwo (Open Society), Samo-kierowanie (Self-Direction), Racjonalne myślenie (Rational Thinking), Zasada proaktywności (Proactionary Principle)[10].
 
W ramach transhumanizmu mamy do czynienia z wieloma koncepcjami mediatyzacji i technologizacji ludzi – od tak zwanego minduploadingu (przeniesienia świadomości w obszar sieci teleinformatycznej) przez cyborgizację ludzkiego ciała (w celu zwiększenia jego naturalnych możliwości motorycznych i poznawczych) aż po koncepcje nieśmiertelności (różnego typu wizje przeszczepienia ludzkiej świadomości w struktury sztucznego, bionicznego ciała). 
Zbliżone do transhumanistycznych przekonań poglądy wykłada Richard Shusterman w pracy Świadomość ciała. Dociekania z zakresu somaestetyki, wskazując, że funkcjonowanie naszego ciała musi być oparte na wiedzy i woli, postrzegając cielesność jako dynamiczną i twórczą. Autor pisze, że postulowana przez niego somaestetyka „ma na celu krytyczne, ulepszające badanie doświadczenia człowieka i użycie ciała jako miejsca sensoryczno-estetycznej percepcji (aisthesis) oraz kreatywnego kształtowania siebie. Dotyczy więc wiedzy, dyskursów, praktyk i dyscyplin somatycznych, które organizują tego rodzaju dbałość o ciało bądź mogą je udoskonalić”[11].
Powstanie transhumanizmu to nie tylko konsekwencja osiągnięć badawczych i naukowego rozwoju, ale też rezultat przemian, jakie dokonały się w cywilizacji zachodniej w dziedzinie ontologiczno-epistemologicznej, zmian w relacji człowieka i technologii (przekraczanie granic cielesności przez maszyny), a zwłaszcza pogłębiającej się laickości społeczeństw i narodzin scjentoteizmu, pozwalającego wspólnotom badaczy podjąć pracę nad autoewolucją gatunku ludzkiego możliwą dzięki wielkiej unifikacji wiedzy. Transhumanizm promuje interdyscyplinarne podejście do możliwości usprawnienia ludzkiej kondycji i organizmu. Afirmuje nie tylko naukę i technikę, pokładając zaufanie w konwergencji technologii NBIC, lecz postuluje jednoczesne przyspieszenie rozwoju sztuki, która wypracować powinna nową estetykę, stanowiącą fundament nowej technokultury.
Transhumaniści to działająca w kolektywach badawczych awangarda społeczeństwa informatycznego [12]. W proces ekspansji laboratoriów naukowych i kolektywów badawczych wpisują się również działania artystycznej awangardy technologicznej, której możliwości twórcze zostają w technokulturze znacznie rozszerzone. Zarówno w odniesieniu do nauki, jak i sztuki możemy mówić o transhumanistycznych kolektywach myślowych.
W teoriocentrycznej wizji nauki nieobecne były laboratoria, instytuty badawcze, inżynierowie, propagatorzy nauki, producenci aparatury badawczej, fundacje wspierające badania i wielki prywatny kapitał. Konsekwencją takiego sprowadzenia nauki do teorii było przypisanie szerokich kompetencji ograniczonej liczbie aktorów, a mianowice konkretnym badaczom. Chwała za postęp nauki należała się nielicznym.. W klasycznej pracy Powstanie i rozwój faktu naukowego. Wprowadzenie do nauki o stylu myślowym i kolektywie myślowym Ludwik Fleck podważył twierdzenie jakoby naukę tworzyły w przeważającej mierze genialne jednostki[13]. Francuski mikrobiolog i filozof wskazuje na kardynalną rolę wspólnot badawczych wdrożonych w ten sam sposób myślenia i posługujących się identycznym aparatem poznawczym, nazywając je kolektywami myślowymi. Funkcjonują one w ramach jednej wizji intelektualnej i duży wpływ na ich działalność ma kontekst społeczny.
Na rolę czynników instytucjonalnych, kulturowych, aksjologicznych i estetycznych w nauce wskazywał też Thomas Kuhn, formułując koncepcję paradygmatów i rewolucji naukowych[14]. Paradygmaty nie tyko wyznaczają zakres problemów, które w danym czasie mogą uchodzić za naukowe, lecz także wskazują zakres problemów w ogóle możliwych do pomyślenia. Przeniesienie sztuki do laboratoriów naukowych zaowocowało nasileniem się takich tendencji artystycznych jak bioart, sztuka robotyczna, transgenicza czy nanotechnologiczna. W myśl maksymy Ars sine scientia nihil est postawa naukowca-artysty jest ilustracją scjentoteizmu, przejawiającego się w ścisłych związkach pomiędzy nauką, sztuką, kulturą i technologią[15]. Zarówno artysta, jak i naukowiec pełnią rolę badacza i kreatora rzeczywistości, który używa wyobraźni i intuicji w celu odkrycia relacji i zależności panujących w otaczającym człowieka świecie. Rozważając naukowe i technologiczne możliwości modyfikacji człowieka, artyści odnoszą się do: programowalnej materii, form symbiotycznych, hybryd, zmieniania człowieka w automat oraz różnorodnych przejawów przejściowego i nieokreślonego życia. 
 
POINT ZERO - Human.0, Machine.0, Data.0, PostCity, Ars Electronica 2017, fot. Christopher Wirkus

Estetyzacja postegzystencji

 
Transhumanizm rozumiany jako postęp w  modyfikacji i transformacji ludzkiego ciała (od rozszerzania funkcjonalności poprzez implanty aż do wymiennych organów umożliwiających techniczną hybrydyzację ciała) inspiruje nowoczesne praktyki artystyczne mające coraz silniejszy wpływ na obraz współczesnej kultury. Natasha Vita-More jest artystką nowych mediów, filozofką, profesorem University of Advancing Technology i przewodniczącą organizacji Humanity+ (Międzynarodowego Towarzystwa Transhumanistycznego). Już w 1982 roku opublikowała stanowisko wobec sztuki transludzi (Transhumanist Arts Statement), wedle którego sztuka transhumanizmu reprezentuje estetyczną i  kreatywną kulturę transczłowieczeństwa. W zaktualizowanym w 2003 roku manifeście czytamy, że transhumanistyczny artysta odkrywa nowe i zróżnicowane style sztuki, a jego estetyka i ekspresja jest fuzją nauki i technologii, która wzmacnia doświadczenia zmysłowe[16].
Zgodnie z taką – transhumanistyczną – wizją estetyki sztuka wchodzi w coraz silniejsze interakcje z badaniami naukowymi, dokonując działań mediacyjnych między laboratoryjnymi eksperymentami, a ich potencjalnymi zastosowaniami w życiu społecznym. Vita-More jest autorką między innymi artystyczno-naukowego projektu Primo Post-Human, w wyniku którego powstało skrzyżowanie homo sapiens z maszyną – pierwszy postczłowiek, posiadający nanotechnologiczną pamięć, laserowy wzrok, paraboliczny słuch, inteligentną skórę, tytanowe kości, giętkie nogi, które nigdy się nie męczą. Poddany informatyzacji Primo Post-Human (chipy, procesory, karty pamięci) miałby lepsze możliwości poznawcze, intelektualne, artystyczne i byłby ideałem transczłowieka. To prototyp ciała przyszłości, nowa fizyczność  uwzględniająca „warstwy człowieka”: warstwę metamózgu, która ma wspomagać działanie władz umysłowych poprzez wprowadzenie nanotechnologicznych magazynów pamięci, sieci identyfikującej pole  percepcji oraz technologii wzmacniających częstotliwość doznań słuchowych; warstwę inteligentnej skóry zapewniającej ochronę przeciwsłoneczną z możliwością zmiany koloru tonacji; warstwę zewnętrzną składającą się z biosensorówdostosowujących samopoczucie do warunków atmosferycznych i warstwę wewnętrzną umożliwiającą wymianę organów oraz śledzenie stanów fizjologicznych na bieżąco. 
Bryan Johnson, założyciel zajmującej się neuroprotetyką i budowaniem zaawansowanych interfejsów komputer-mózg (BCI) firmy Kernel, która zamierza poszerzać zdolności poznawcze ludzkiego umysłu, zauważa: „ Zawsze budowaliśmy narzędzia, zaczęliśmy od kamienia, termostatu, kalkulatora. Teraz mamy AI. Nasze narzędzia i wirtualna inteligencja rosną w bardzo szybkim tempie, a z drugiej strony nasza własna inteligencja stoi niemal na tym samym poziomie co zawsze ” [17]. Chęć uzyskania nadzwyczajnych zdolności intelektualnych poprzez usprawnienie funkcjonowania ludzkiego umysłu i mózgu jest jedną z kluczowych idei transhumanizmu. Projekt ten jest realizowany w ramach koncepcji wzmocnienia poznawczego (cognitive enhancement), które Nick Bostrom i Anders Sandberg definiują jako całokształt działań mających na celu usprawnienie i rozszerzenie podstawowych zdolności umysłu poprzez poprawę i uzupełnienie systemów poznawczych, co obejmuje usprawnienie inteligencji, poprawienie koncentracji, wzmocnienie kreatywności, ulepszenie pamięci czy też rozszerzenie spektrum percepcji[18]. Metody wzmocnienia poznawczego dotyczą rozwiązań neurofarmakologicznych, genetycznych, prewencyjnych, naturalnych oraz informatycznych o charakterze zarówno inwazyjnym (bezpośrednio stymulują układ nerwowy), jak i nieinwazyjnym (wpływają głównie na plastyczność mózgu). Należy mieć na uwadze, iż wiele metod wzmocnienia jest już dostępna bądź będzie możliwa do użycia w najbliższych latach.
Transhumaniści są zdania, że wzmocnienie poznawcze będzie miało pozytywny wpływ zarówno na jednostkę, jak i społeczeństwo. Transhumanistyczne wizje wprowadza w życie założona przez Elona Muska firma Neuralink  rozwijająca technologię neural lace (koronka nerwowa), która pozwolić ma na zmianę ludzkich myśli w polecenia zrozumiałe dla komputera[19].  Neuralink pracuje nad elektrodami wszczepianymi bezpośrednio do mózgu, co pozwoli odbierać sygnały z komputera i wysyłać je zwrotnie do urządzenia. Projekt Muska ma umożliwić homo sapiens rywalizację z dynamicznie rozwijającą się sztuczną inteligencją. Neuralink poprawi wydajność intelektualną człowieka i umożliwi mu intuicyjne zarządzanie maszynami, które znajdą się w jego otoczeniu. Nadludzie będą dysponować rozbudowanymi chmurami obliczeniowymi, pozostającymi w stałym kontakcie z siecią tysięcy komputerów rozmieszczonych w serwerowniach na całym świecie.
Biokompatybilny i bezprzewodowy interfejs mózg-maszyna, dzięki któremu ludzie zaczną się komunikować z komputerami oraz wzajemnie tylko przy pomocy myśli, ma wejść do powszechnego użycia za cztery lata. Nad technologią połączenia ludzkiego mózgu z komputerem pracują również badacze na Uniwersytecie Kalifornijskim, Uniwersytecie Duke’a, a także firma Facebook w ramach jednostki Building 8.. Firma pracuje nad specjalnym interfejsem, łączącym mózg człowieka z komputerem, który pozwoli ludziom bezpośrednio komunikować się z maszynami[20].
Promująca symbiozę człowieka i maszyn technokultura projektuje środowiska skrajnie różne od światów zajmowanych przez naszych biologicznych przodków, wymuszając poznawczą hybrydyzację człowieka. Stajemy się cyborgami nie tylko w sensie fizycznym, przez łączenie organów i przewodów, lecz także w głębszym sensie: jako rozumujące systemy, których jaźń przenika przez granice biologicznego mózgu i niebiologicznych obwodów. Coraz silniej włączamy mózg i tożsamość w strukturę narzędzi, protez, kodów i inteligentnych urządzeń codziennego użytku, które wpływają na nas zwrotnie, stając się elementem intelektualnego wyposażenia człowieka.
Andy Clark twierdzi, że ludzie to istoty naturalnie scyborgizowane, przystosowane do włączania się w szerszą strukturę poznawczą, której granice sięgają daleko poza obręb ciała[21]. Warto podkreślić, że w działalności twórców posługujących się nowoczesnymi osiągnięciami nauki transhumanizm nie musi być ani deklarowany, ani uświadamiany, by skutecznie działać i przejawiać się w konkretnych praktykach manifestujących transhumanistyczne idee. O ile projekt Primo Post Human autorstwa Vita-More to projekt teoretyczny, o tyle działania artystów takich jak Stelarc od kilku dekad zwiastowały transhumanistyczny nurt biohakingu polegający na ingerencji w żywe układy biologiczne celem ich zmodyfikowania. Idea hakowania wiąże się z wprowadzaniem w oprogramowanie (software) lub sprzęt (hardware) modyfikacji, które zmieniają ich funkcję lub pierwotne przeznaczenie. Hakowaniu podlegać mogą sieci informatyczne, ale także układy biologiczne, a celem hakingu jest nie tylko przekształcenie zastanego systemu, ale i jego dogłębne poznanie. 
Pierwsza wersja projektu Stelarca Third Hand (ang. trzecia ręka) pojawiła się już na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku[22]. Artysta zaimplementował do swojego ciała trzecie ramię, będące robotyczną protezą z aluminium, stali nierdzewnej, akrylu, lateksu, elektroniki, elektrod, kabli i akumulatora. Ramię Stelarca reagowało na sygnały wysyłane z mięśni brzucha i nóg, miało zdolność chwytania i wciskania oraz obrotu nadgarstka o 290 stopni. Przesyłało też zwrotne impulsy do ciała, dając tym samym prymitywne wrażenie czucia. Najnowsze protezy działają w oparciu o systemy BCI (Brain-Computer Interface), pozwalające na bezpośrednie połączenie ramienia z mózgiem i sterowanie za pomocą myśli ze swobodą nieustępującą ruchom naturalnej kończyny. 
W ramach projektu Cyborg 1.0 prowadzonego przez zespół naukowców z Wydziału Cybernetyki Uniwersytetu w Reading profesor Kevin Warwick wszczepił sobie w przedramię chip, za pomocą którego sterował w swoim otoczeniu oświetleniem i ogrzewaniem. W trakcie projektu Cyborg 2.0 Warwick poddał się operacji wszczepienia stu elektrod do nerwu przyśrodkowego lewej ręki, dzięki czemu jego system nerwowy został połączony za pośrednictwem transmitera z komputerem. Osiągnięcia biohakerów potwierdzają intuicje Giorgio Agambena, który przywołując termin „maszyny antropologicznej”, stwierdził, że miejsce człowieka w istocie zawsze pozostaje puste, ponieważ nieustannie pojawiają się nowe linie włączeń i wyłączeń, a życie – o czym przypominają realizacje z obszaru bio-artu –  jest w istocie „nagim życiem”[23].
Obecnie w laboratoriach sztuki powstają organizmy-obiekty artystyczne będące w istocie ciałami wymykającymi się istniejącym taksonomiom. Granicą jest tu ludzkie ciało poddawane rozszerzeniom od zewnątrz i od wewnątrz. Obustronny ruch ciała (na zewnątrz – do maszyny i do wewnątrz – maszyny do ciała) na polu sztuki odnajdujemy w manifestacjach nurtu art.@science , który sztukę cybernetyczną i robotyczną interpretuje jako próbę poszerzania ludzkich funkcjonalności od zewnątrz (aż do cedowania na maszyny statusu artysty). Z kolei bioart. i sztukę transgreniczną można uznać za odpowiednik postulowanych przez transhumanistów wzmocnień wewnętrznych.
Praktyczny transhumanizm w duchu DIY-biohakingu zachęca do samodzielnych eksperymentów z ciałem i technologią, co widoczne jest między innymi w działaniach Lepht Anonym, wszczepiającej we własne ciało implanty poszerzające jej możliwości kognitywne (magnesy wszyte w opuszki palców), czy Tima Cannona, wprowadzającego do swojego przedramienia urządzenie pozwalające mu odczytywać (przy pomocy tabletu bądź telefonu) sygnały dotyczące temperatury, wilgotności skóry, tętna wysyłane przez jego ciało. Cyborgicznemu artyście Neilowi Harbissonowi, zdobycze nauki w postaci tzw. eyeborg – inwazyjnego interfejsu mózg-maszyna – umożliwiają słyszenie kolorów. Moon Ribas, współzałożycielka  międzynarodowej organizacji Cyborg Foundation, zachęcającej ludzi do zostania cyborgami i promującej cyborgizm jako ruch artystyczny, umieściła w łokciu czujnik sejsmiczny pozwalający jej czuć trzęsienia ziemi poprzez wibracje[24].
Dzięki artystom obserwujemy przenikanie postulatów transhumanizmu do zbiorowej wyobraźni[25].
 
 
The America Project, Paul Vanouse with Solon Morse, scientific collaborator, Ars Electronica 2017, fot. Christopher Wirkus, http://www.paulvanouse.com/ap/
 
 
Gatunkowe rytuały przejścia
 
Polscy badacze technokultury, tacy jak Ryszard Kluszczyński, Monika Bakke, Piotr Zawojski, Piotr Celiński czy Agnieszka Jelewska zwracają uwagę na pojawienie się wielu nowych praktyk artystycznych, które w znacznej mierze przekraczają klasyczne definicje sztuki i jej dyscyplin. Są to często działania realizowane na styku kompetencji artystycznych i naukowych, które podejmują niezwykle istotne problemy, przed jakimi staje współczesny człowiek uwikłany w technokulturowe procesy. W pracach wymienionych teoretyków częściej pojawiają się odwołania do posthumanizmu, czyli koncepcji filozoficznej decentralizującej podmiot ludzki i prezentującej go w sieci różnych innych organizmów i bytów.
Posthumanizm (w przeciwieństwie do transhumanizmu) zrywa z antropocentryczną perspektywą humanizmu, nowego rozumienia współczesnego bytu ludzkiego poszukując raczej w nawiązywanych relacjach z różnymi tzw. nie-ludzkimi podmiotami, niż w umacnianiu znaczenia sprawczości samego człowieka jako nadrzędnego gatunku. Praktyki artystyczne paradygmatu art.@science, będące jedną z istotnych kulturowych konsekwencji zwrotu post-technologicznego, coraz częściej zajmują się zanurzoną w tej rzeczywistości cielesnością, proponując jej rozmaite konfiguracje i rozszerzenia. Jeśli współczesna sztuka ma być zaangażowana w procesy cywilizacyjne, musi podążać za zmianami, musi je rozumieć, a często także dokonywać ich dekonstrukcji.  Festiwale sztuki i technologii – choćby Ars Electronica w Lintz czy IFA w Berlinie – pełnią funkcję pasa transmisyjnego , dzięki któremu wiedza o wpływie innowacji naukowych na człowieka, społeczeństwo i kulturę rozprzestrzenia się i problematyzuje w opinii publicznej. Sztuka jest jednym z kanałów , gdzie splatają się ważne wątki nowoczesnych dylematów.
W książce Sapiens. Od zwierząt do Bogów Youval Noah Harari wskazuje, że należy poważnie traktować tezę, iż kolejny etap dziejów dotyczyć będzie transformacji człowieka i fundamentalnych przemian ludzkiej cielesności, świadomości i tożsamości[26]. Człowiekowi mierzącemu się z doświadczeniem cielesnej niepewności, towarzyszyć musi refleksja artystyczna i antropologiczna uświadamiająca opinię publiczną, w jakim miejscu autoewolucji obecnie się znajdujemy, dlatego twórcy kultury, zgodnie z ideą konsyliencji, pełnią rolę tłumaczy i współprojektantów zmienianego przez naukę świata, w którym stery przejmują badacze z obszaru NBIC. Sztuka transhumanistyczna korzystająca z dokonań współczesnej nauki przyczynia się do powszechnego uznania cielesności za kolejną z przestrzeni, którą można poddać fizycznej i kulturowej rekonstrukcji[27].
Artyści z kręgu bioartu, sztuki transgenicznej i robotycznej, niezależnie od tego, czy prezentują postawy biokonserwatywne czy technoentuzjastyczne, tworzą dla poddawanego przemianom gatunku ludzkiego rodzaj mapy ułatwiającej poruszanie się po obszarach biotechnologicznych transfiguracji.. Tym samym dają wyraz przekonaniu, że nie możemy pozostawić całej wiedzy i terminologii w rękach wąskiej grupy wtajemniczonych naukowców, polityków i ludzi świata biznesu. Wszyscy członkowie społeczeństwa powinni uczestniczyć w debacie na temat naszej gatunkowej przyszłości, ponieważ wkrótce wszyscy będziemy transgeniczni. Zadaniem artystów jest powrót do stechnicyzowanej kultury, krytyczne jej diagnozowanie, dialog z naukowcami projektującymi wzmocnienia poznawcze i nowe możliwości ucieleśnienia, aktywne towarzyszenie człowiekowi w procesie zmian i konfrontowanie wyobrażeń opinii publicznej ze stanem nauki. Problematyzują oni projektowane warianty przyszłych egzystencji, czyniąc je przedmiotem publicznej debaty.
Sztuka, która sięga po technologię i naukowe strategie poznania, przetwarza je i prowadzi intensywny dialog z transhumanistyczną wizją rzeczywistości. Ilustruje autotransformację naszego gatunku, wskazując na emancypacyjną i transgresyjną moc technologii. Artystyczne wypowiedzi w paradygmacie art.@science stają się przestrzenią mediacji i negocjacji pomiędzy ponowoczesnym społeczeństwem, naukowym systemem przepływu danych i technologicznie rozwijaną rzeczywistością. Wykorzystując dobrodziejstwa zaawansowanej technologii, artysta transhumanistyczny ma przekroczyć samego siebie, jak również ludzkie bariery. Tym samym, jako praktyka artystyczno-społeczna, nowa trans-sztuka rozpoznaje homo sapiens w jego stadium liminalnym i naświetla problemy etyczne oraz zadaje pytania o społeczną odpowiedzialność wobec technologicznej i biologicznej otwartości współczesnego człowieka[28]. Autoewolucja doprowadziła nas bowiem do punktu, w którym stajemy się istotami liminalnymi, zaś sztuka przygotowuje grunt pod nieantropocentryczne estetyki przyszłości.
W pracy Age of Spiritual machines. When Computers Exceed Human Intelligence Kurzweil, przekonuje, że „podstawowym politycznym i filozoficznym zagadnieniem XXI wieku będzie definicja tego, kim jesteśmy”[29]. Być może krytyczna refleksja nad cielesnymi biotechnotransformacjami wpłynie na autoobserwację i samoświadomość w zakresie ingerencji techniki w cielesność, techno-dyscyplinowania, a w efekcie zwiększy czujność i autokontrolę użytkownika ciała rozszerzonego. Ryszard Kluszczyński, organizator i kurator wystaw w paradygmacie art.@science, , jest przekonany, że sztuka może otwierać przed nami nowy nadchodzący świat, w którym technologie, wynalazki i naukowe procesy będą tworzyć rzeczywistość przyszłych pokoleń. Awangarda biotechnologiczna pragnie ułatwić refleksję nad tym, czy chcemy takiej rzeczywistości i jaki mamy wpływ na wybór pomiędzy różnymi jej scenariuszami, a tym samym uzupełnia naukę w procesach tworzenia wiedzy[30]. Teoretyk, podobnie jak wielu współczesnych myślicieli, zdaje się rozpoznawać homo sapiens w jego fazie liminalnej, w trakcie wielkiego rytuału przejścia.
Znawca mitologii – Joseph Campell – tak pisał o opuszczaniu świata i przenoszeniu się w nową rzeczywistość:
 
 „Jest pewien typ mitu, który można by nazwać pogonią za wizją, poszukiwaniem najwyższego dobra (…) Opuszczasz świat, w którym żyjesz, i odchodzisz – zagłębiasz się w jakąś otchłań, albo wędrujesz gdzieś daleko, albo wspinasz się gdzieś wysoko. Tam odnajdziesz coś, czego w twoim mniemaniu brakowało światu, jaki przedtem zamieszkiwałeś” [31].
 
Działalność artystyczna w paradygmacie art.@science, oprócz tego, że ma charakter estetyczny, oferuje możliwość przyjrzenia się źródłu lęków współczesnego człowieka – organicznej formie, w jakiej egzystujemy, naszym procesom myślowym, ludzkiej inteligencji, emocjom, wrażliwości, czyli temu, co transhumaniści pragną przekroczyć. Projektując dla naszego gatunku kulturowy rytuał przejścia, w wyniku którego opuścimy dotychczasowe uniwersum ciała i umysłu, awangarda biotechnologiczna zabiera nas w podróż w stronę postgatunkowości.
 
 
 

[1] J. Garreau, Radykalna ewolucja: czy człowiek udoskonalony przez naukę i technikę będzie jeszcze człowiekiem?, Prószyński iS-ka, Warszawa 2005, s. 10.
[2] Spełniające wysokie wymagania estetyczne (ergonomiczny, satysfakcjonujący design obudowy i interfejsu) maszyny tworzą z człowiekiem cichą więź, towarzysząc mu w każdym obszarze życia codziennego – w procesie nauki, życiu rodzinnym i towarzyskim, wychowaniu dzieci i rozrywce. A. Porczak. Elektro-tropizm i Techno-Hedonia, w: Filozofia technologii, red. Sidey Myoo, Joanna Hańderek, E-naukowiec, Lublin 2014, s.46.
[3] J. Derrida, Prepare Yourself to Experience the Future and Welcome the Monster, przekład własny, http://www.hydra.umn.edu/derrida/monster.html.
[4] P. Sloterdijk, Reguły dla ludzkiego zwierzyńca. Odpowiedź na Heideggera list o humanizmie, przeł. A. Żychliński, „Przegląd Kulturoznawczy ” 2008, nr 1 (4), ,
[5] M. M. Anissimov, Our Accelerating Future: How Superintelligence, Nanotechnology, and Transhumanism Will Transform the Planet, Zenit Books, California 2015.
[6] R. Kurzweil, Nadchodzi osobliwość: kiedy człowiek przekroczy granicę biologii, przeł. A. Nowosielska, E. Chodkowska. Kurhaus Publishing, Warszawa 2013.
[7] K. Szymański, Transhumanizm w kontekście stanowisk historiozoficznych, w: Technokultura. Transhumanizm i sztuka cyfrowa, red. D. Gałuszka, G. Ptaszek, D. Żuchowska-Skiba , Wydawnictwo Libron, Kraków 2016.
[8] Max More twierdzi, że filozoficznie transhumanizm jest bliski świeckiemu humanizmowi. To niereligijny system przekonań, w którym odrzuca się wiarę i neguje istnienie sfery nadprzyrodzonej, opierając się na rozumie, nauce, postępie i wartości życia. M. More, The Philosophy of Transhumanism, w: The Transhumanist Reader: Classical and Contemporary Essays on the Science, Technology, and Philosophy of the Human Future, red. tenże, N. Vita-More, Wiley-Blackwell Oxford 2013, s. 4.
[9] Tamże, s. 344.
[10]  M. More, Principles of Extropy, Version 3.11,  2003, https://web.archive.org/web/20131015142449/http://extropy.org/principles.htm
[11] R. Shusterman, O sztuce i życiu. Od poetyki hip-hopu do filozofii somatycznej, przeł. Wojciech Małecki, Wydawnictwo Atla 2, Wrocław 2007, s.73; Zob. też tegoż Świadomość ciała. Dociekania z zakresu somaestetyki, przeł. Wojciech Małecki i Sebastian Stankiewicz, red. Krystyna Wilkoszewska, Universitas, Kraków 2010.
[12] A. F. Pawlak, Biotechnotransformacje. Ciało w projekcie transhumanistycznym, w: Oblicza choroby w czasach płynnej nowoczesności, red. E. Nowina-Sroczyńska, S.Latocha, T.Siemiński, Muzem Zachodniokaszubskie i Instytut Etnologii i Antropologii Kultorowej Uniwersytetu Łódzkiego, Bytów-Łódź 2016, s. 65.
[13] Por. L. Fleck, Powstanie i rozwój faktu naukowego. Wprowadzenie do nauki o stylu myślowym i kolektywie myślowym, przeł. M.Tuszkiewicz, Lublin, Wydawnictwo Lubelskie 1986
[14] Paradygmat to praktyki, przekonania, wartości, techniki i koncepcje podzielane przez członków tej samej wspólnoty badaczy. To rama ukierunkowująca działalność naukową zawierająca wzorcowe osiągnięcia przeszłości, akceptowalne teorie, modelowe przykłady radzenia sobie z badanymi problemami oraz wizję pożądanej rzeczywistości. Paradygmat to wzorzec, „który określa podstawową ontologię[...] metody rozwiązywania problemów naukowych, wzorce i kryteria oceny rozwiązań, a nawet podział na problemy naukowe i pseudoproblemy” A. Grobler, Metodologia nauk, Aureus-Znak, Kraków 2006, s. 271.
[15] Współpraca artystów z naukowcami stanowi bodaj najwyrazistszy sposób realizacji konceptu „Nowego Renesansu”. Zob. J. Brockman, Nowy Renesans, w: Nowy Renesans. Granice nauki, red. J. Brockman, przeł. P. J. Szwajcer, A. Eichler,  Wydawnictwo CiS, Warszawa 2004. Por. też: J. Brockman, The Next Fifty Years: Science in the First Half of the Twenty-First Century, Vintage, USA 2002.
[16] Zob. N. Vita-More, Transhumanism Art Statement, 2003, http://www.transhumanist.biz/transhumanistartsmanifesto.htm.
[18] N. Bostrom, A. Sandberg,  Cognitive enhancement: Methods, ethics, regulatory challenges, “Science and Engineering Ethics” 2009, issue 15(3), s. 311–341.
[19] W projekt zaangażowany jest Max Hodak, a w zespole znalazło się także miejsce dla Vanessy Tolosy, Philipa Sabesa i Timothy'ego Gardnera. Tolosa zajmuje się elastyczną elektroniką w Lawrence Livermore National Laboratory, Sabes jest ekspertem z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco w dziedzinie kontroli komputerów poprzez mózg, a Gardner z Boston University zasłynął wszczepianiem ptakom miniaturowych elektrod do mózgu i analizą aktywności ich mózgu podczasśpiewu. https://www.neuralink.com
[20] D. Muoio, Nowa firma Elona Muska chce połączyć ludzki mózg z komputeremBusinessInsider.com, http://businessinsider.com.pl/technologie/neuralink-elona-muska-polaczy-mozg-z-komputerem/ nevllrr, 28 marca 2017.
[21] Zob. A. Clark, Natural-Born Cyborgs: Why Minds and Technologies Are Made to Merge, Oxford University Press, New York 2003.
[22] Stelarc , Bio Notes, http://stelarc.org/?catID=20239.10, data dostępu: 15 września 2017.
    Stelarc , Third Hand, http://stelarc.org/?catID=20265.11,data dostępu: 15września 2017.
[23] G. Agamben, The Open. Man and Animal, Stanford Univerity Press, Stanford 2004, s. 79.
[24]  https://www.cyborgarts.com/moon-ribas
[25] A. F. Pawlak, Homo scientificus. Transhumanizm w perspektywie technoantropologicznej, w: Zrozumieć naukę, Monografia naukowa t. 3, Wydawnictwo Fundacji Promovendi, Łódź 2017.
[26] Y. N. Harari, Sapiens. Od zwierząt do bogów,  Dom Wydawniczy PWN, Warszawa 2017, s. 504.
[27] P. Zawojski, Bio–techno–logia, czyli logos w świecie biologii i technologii. Wprowadzenie, w: Bio-Techno-logiczny świat. Bio art. oraz sztuka technonaukowa w czasach posthumanizmu i transhumanizmu, red. P. Zawojski, 13 Muz, Szczecin 2015.
[28] Stworzony przez Arnolda van Gennepa termin „liminalność”, antropolog Victor Turner wyjaśnia w następujący sposób: „Podczas pośredniego okresu liminalnego status uczestnika obrzędu staje się wieloznaczny, zawieszony, znajduje się pomiędzy wszystkimi możliwymi punktami klasyfikacji. Uczestnik przechodzi przez symboliczną sferę, która ma tylko nieliczne właściwości jego wcześniejszego lub późniejszego statusu lub nie ma ich wcale.” V. Turner, Gry społeczne, pola i metafory. Symboliczne działanie w społeczeństwie, przeł. Wojciech Usiewicz, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2005, s. 196.
[29] R. Kurzweil, Age of Spiritual machines. When Computers Exceed Human Intelligence, Viking, New York 1999.
[30] R. W. Kluszczyński, W stronę postczłowieka? Z Ryszardem Kluszczyńskim rozmawia Marta Wróblewska, http://magazyn.o.pl/2014/ryszard-w-kluszczynski-marta-wroblewska-w-strone-postczlowieka/2/, 13 lipca 2014. 
[31] J. Campbell, Potęga mitu, Wydawnictwo Signum, Kraków 1994, s. 204.